| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
agatka

Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 156 Skąd: Lędziny
|
Wysłany: Wto Wrz 23, 2008 11:23 Temat postu: humor :D |
|
|
 _________________ vermi7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
janek
Dołączył: 12 Wrz 2008 Posty: 49 Skąd: lędziny-Hołdunów
|
Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 17:57 Temat postu: |
|
|
ale numer , chyba pęknę ze śmiech , to jest to!
Wyślij to Bożenie S.i Beacie P.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
becik
Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 194 Skąd: Bieruń
|
Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:45 Temat postu: |
|
|
| hahhahahaha ale jaja |
|
| Powrót do góry |
|
 |
becik
Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 194 Skąd: Bieruń
|
Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:51 Temat postu: |
|
|
WIERSZ:
W górze słońce zapierdala.
Żaba dupę w wodzie moczy,
Kurwa! Co za dzień uroczy!!!
ANALIZA:
Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody dupa żaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy obudził się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. Ja liryczne personifikuje słońce. W
słowie "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może "zapierdalać" senso stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju ))) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
becik
Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 194 Skąd: Bieruń
|
Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:54 Temat postu: |
|
|
i jeszcze coś... hihihiih
Kukułka
Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, ze wrócę o północy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza była cudowna!!! Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie!!!!
Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, ze mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem!!!!!! Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!
Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam.
On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.
Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak???? A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O kurwa!!!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
becik
Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 194 Skąd: Bieruń
|
Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 19:05 Temat postu: |
|
|
Pewne plemie afrykanskie nawiedzila okrutna susza. Padajac z pragnienia
udali sie do plemiennego szamana z prosba o pomoc. Szaman ow wyszedl z
lepianki i patrzac po tlumie wspolplemiencow pyta:
- Kto ma wode?
Nikt sie nie zglasza to powtarza:
- Kto ma troche wody?
Niesmiale zglasza sie jeden z czlonkow plemienia i podajac buklak wody mowi:
- Ja mam jeszcze troche.
Szaman niewiele myslac wylal wode do miseczki, sciagnal koszulei zaczal
ja prac. mieszkancy wioski patrzyli ze zgroza. Wyjal koszule z wody,
wykrecil i wode wylal w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jakas wode?
Kolejny osobnik podajac mu buklak mowi:
- Mi zostalo jeszcze pol...
Szaman wzial wode, wylal do miski i wyplukal koszule. Wode wylal a
koszule powiesil na sznurku.
Kiedy mieszkancy wioski chcieli sie na niego rzucic zaczely naplywac
ciezkie chmury i rozpadal sie deszcz. Szaman na to:
- Zawsze, kurwa, pada, jak pranie zrobię... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agatka

Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 156 Skąd: Lędziny
|
Wysłany: Pią Wrz 26, 2008 19:10 Temat postu: |
|
|
 _________________ vermi7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agatka

Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 156 Skąd: Lędziny
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 17:50 Temat postu: |
|
|
 _________________ vermi7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
janek
Dołączył: 12 Wrz 2008 Posty: 49 Skąd: lędziny-Hołdunów
|
Wysłany: Sro Paź 08, 2008 20:55 Temat postu: |
|
|
Przed slubem;javascript:emoticon(' ')
Ona;Cial Janek
On;No narescie juz tak dlugo czekam.
Ona;Moze chcesz zebym poszla?
On;Nie!Co ci przyszlo do glowy?Sama mysl o tym jest dla mnie straszna!
Ona;Kochasz mnie?
On;Oczywiscie o kazdej porze i nocy.
Ona;Czy mnie kiedys zdradziles?
On;Nie!Nigdy!Dlaczego pytasz?
Ona;Chcesz mnie pocalowac?
On;Tak za kazdym razem i przy kazdej okazji.
Ona;Czy bys mnie kiedykolwiek uderzyl?
On;Zwariowalas ?Przeciez wiesz jaki jestem.
Ona;Czy moge Ci zaufac?
On;Tak
Ona;Kochanie
Siedem lat po slubie;Czytajcie od dolu ....  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agatka

Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 156 Skąd: Lędziny
|
Wysłany: Nie Paź 12, 2008 15:27 Temat postu: |
|
|
Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.
 _________________ vermi7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
plast
Dołączył: 28 Paź 2008 Posty: 1
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
becik
Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 194 Skąd: Bieruń
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 20:26 Temat postu: |
|
|
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agatka

Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 156 Skąd: Lędziny
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 15:52 Temat postu: |
|
|
 _________________ vermi7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agatka

Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 156 Skąd: Lędziny
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 15:52 Temat postu: |
|
|
 _________________ vermi7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
becik
Dołączył: 07 Wrz 2008 Posty: 194 Skąd: Bieruń
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 16:15 Temat postu: |
|
|
| haaaaaaaaaaaaaahhahhahahahhah :DDDDDDD |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|